Tanie rowery

Znowu Sagan!

Znowu Sagan!

Pewnie wszyscy już wiedzą, że Sagan zdobył kolejnego gola dla Southampton w wygranym 2-0 mecz z zamykającym tabelę Luton. Dzięki temu zwycięstwu, a także dzięki porażkom innych drużyn The Saints awansowali na 6. miejsce w tabeli, premiowane barażami do Premiereship.

Saganowski robi więc w Anglii prawdziwą furorę. Kiedy przechodził na wyspy, 29. stycznia pisałem:

Z Saganowskim los obszedł się trochę lepiej, bo mimo, że od siedzenia na ławce w Troyes przegniły mu na pewno dolne kończyny to, cały czas jakoś funkcjonuje jako piłkarz. Co prawda Benfica, Porto czy Boavista nie pyta już o Marka, jak jeszcze niedawno, ale wypożyczenie do Southampton to najlepsze co mogło się mu przytrafić. Klub bądź, co bądź z tradycjami no i z aspiracjami. Do tego dwóch rodaków, z których jeden jest najlepszym snajperem i na pewno nie da byłemu(?) koledze z reprezentacji zginąć. Sagan będzie miał szansę pokazać , że we Francji nie grał rzeczywiście tylko dlatego, że trener był mendą, i jeśli mu się uda, to ma szansę, prawdopodobnie ostatni raz w karierze załapać się na falę wznoszącą.

I trzeba przyznać, że Marek się na tą falę wznoszącą załapał. Moim zdaniem wobec złej postawy naszych pozostałych napastników, zarówno on, jak i Miętowy powinni zostać powołani przed wyjazdami reprezentacji na Kaukaz.

Szkoda tylko, że odbywa się to wszystko trochę kosztem Rasiaka. Trener Świętych uparł się jakoś, że Polacy nie mogą grać razem i najlepszy do tej pory strzelec drużyny, wylądował na ławce, skąd wchodzi na końcówki spotkań. Szkoda… fajnie by było, gdyby Southampton grało atakiem Saganowski – Rasiak.

Previous article
Zadanie wykonane. 1-0 z Armenią
Next article
George Burley – człowiek, który zatrzymał Rasiaka
About the author