Tanie rowery

Szaleństwa Janasa, czyli Rasiak jedzie, Frankowski zostaje

Szaleństwa Janasa, czyli Rasiak jedzie, Frankowski zostaje

Czegoś takiego chyba nikt się nie spodziewał. Mundial w telewizji będą oglądać tacy piłkarze jak Dudek, Kłos i Rząsa. No i Frankowski. O ile obecność w kadrze Franka, była ostatnimi czasy ostro dyskutowana, to chyba nikt nie przypuszczał, że zabraknie Dudka. Zwłaszcza, że ten ostatnio, choćby w meczu z Litwą udowadniał, że można na niego liczyć. Zatkało nawet, prowadzącego “galę nominacyjną” dziennikarza Polsatu.

Rasiak jedzie, co jak twierdzą złośliwi było do przewidzenia. Ja jednak nie byłbym tego taki pewny. Myślę, że do dnia wczorajszego Janas nie miał pewności co do koncepcji ataku. Chciał chyba dać ostatnią szansę Frankowskiemu, no bo jak inaczej wytłumaczyć jego grę w tym spotkaniu. Gdyby Janosik, już wczoraj wiedział, że Franio nam na Mundialu nie pomoże, to chyba powołał by na mecz z Wyspami kogoś innego. Choćby Pawła Brożka, który niespodziewanie, załapał się na samolot do Niemiec. Myślę, że Rasiak miał wczoraj także swoją ostatnią szansę i na swoje szczęście ją wykorzystał.

Cóż… tyle na gorąco. Jestem w szoku. Współczuje Dudkowi. Żal mi Frankowskiego, choć ten akurat pretensje może mie tylko do siebie. Zobaczymy jak się spiszą powołani trochę niespodziewanie Giza, Gorawski czy Brożek właśnie. W każdym razie kości zostały rzucone. Można się zgadzać z Janasem lub nie, ale trzeba trzymać kciuki za trafność jego wyborów.

Previous article
Rasiak x 2, czyli 4-0 z Wyspami Owczymi.
Next article
Bosacki na Mundial
About the author