Tanie rowery

Przed wyjazdem na Zakaukazie

Przed wyjazdem na Zakaukazie

Kadrowicze szykują się we Wronkach do dwóch arcy – ważnych spotkań na Zakaukaziu. I znów jest tak samo jak w przypadku poprzednich, marcowych meczów z tymi samymi rywalami. To są spotkania z cyklu można mało wygrać, a wszystko przegrać. Choć z drugiej strony, mając na koncie blamaż u siebie z Finlandią i remis z Serbami musimy zdobyć teraz 6 punktów. 4 to będzie porażka, a wszystko poniżej 4 będzie można nazwać kompromitacją.

Ja oczywiście jako urodzony optymista liczę na 6 punktów, wbrew niepojącym sygnałom, które docierają do mnie z obozu kadry:

Adam Nawałka na ławce. To mi jakoś podświadomie pachnie przegraną. Obym się mylił, ale po prostu pan Adam na ławce to medium przyciągające porażki. Przy okazji życzę powrotu do zdrowie Dziewanowskiemu, który podobno wylądował na psychiatrii ( w życzeniach nie ma grama cynizmu ).

Skład. Wygranymi meczami Beenhakker kupił już moje zaufanie. Jednak oglądając skład jaki przewiduje dzisiaj gazeta.pl na spotkanie z Azerami wydaje mi się, że jest on za mało ofensywny. Dlaczego nie zagrać tym razem dwoma napastnikami? Żuraw będzie grał cofniętego co wg mnie będzie skutkowało tym, że Smolarek w ataku będzie osamotniony. Ja bym dał z przodu Sagana z Żurawskim (Rasiak na zmianę), a na skrzydło Smolarka i Błaszczykowskiego (Krzyżówek na zmianę). Oczywiście nie podważam jak dotąd udanych decyzji Beenhakkera, ale wyrażam swoje wątpliwości.

Nieobecni. Garguła – wielka szkoda. Jeleń – nie rozumiem i jeszcze bardziej żałuję, że go nie ma niż w przypadku Graguły. Uważam, także, że swoją szansę powinien dostać Mięciel.

Benhakker. Jego krótki pobyt w Holandii pokazał, że Leo nie jest jednak czarodziejem, jak wielu z nas pewnie myślało. Na Zakaukaziu nie będzie można więc liczyć na magię, ale na siebie, co trochę ogranicza nasze szanse.

Previous article
Southampton zostaje w drugiej lidze
Next article
10 minut dobrej gry w meczu, czyli 3-1 z Azerami
About the author