Tanie rowery

2-1 z Kostaryką! Rasiak na boisku!

2-1 z Kostaryką! Rasiak na bosiku!

No i wygrali. W przeciwieństwie do wielu kibiców, którzy twierdzili, że lepiej, żeby Polacy przegrali ostatni grupowy mecz, bo wtedy będą oczekiwane zmiany, ja wytrwale kibicowałem naszym. Zmiany zmianami, ale dla mnie kiedy gra Polska, a już szczególnie, kiedy gra na Mundialu nie ma miejsca na politykę.

Zaczęło się makabrycznie. Kiedy Costa strzelili pierwszą bramkę poczułem wstyd, jakiego doznałbym gdybyśmy dostali 3 razy w dupę i bez strzelenia bramki wrócili do domu. Potem na szczęście polskich napastników wyręczył Bosacki, zdobywając 2 gole z kornerów. Oczywiście i jedni i drudzy grali bardzo słabo i widać było, że spotkały się dwa najgorsze zespoły w grupie. Mimo wszystko wygraliśmy a z polskich kibiców obecnych na stadionie eksplodował cały pokład radości i dumy, który zabrali na Mundial i do tej pory nie mieli okazji wykorzystać.

Na deser dostaliśmy Grześka Rasiaka, który wyszedł na ostatnie 5 minut meczu. Zaprezentował dwie “prawie asysty”, po których padły dwa “prawie gole”, czyli jak na Rasiaka naprawdę przyzwoity występ. Szkoda, że Rossi nie mógł na tych mistrzostwach rozwinąć skrzydeł w spotkaniu z Anglią, na które (co do tego nikt chyba nie ma wątpliwości)był specjalnie szykowany.

Previous article
Costa Rica!
Next article
Ekwador jedzie do domu
About the author